Marlenka – dama z brązu i z charakterem
Przy fontannie, obok kortów tenisowych, stoi ona – jedyna taka w Kołobrzegu – Marlenka.
To rasowa kołobrzeska turystka w pełnej gotowości do selfie... choć może niekoniecznie w najlepszym nastroju.
Kapelusz z kwiatkiem? Jest. Okulary przeciwsłoneczne? Obowiązkowe. Torebka przez ramię, kubek z kawą i mina jakby właśnie ktoś zajął jej leżak – Marlenka to uosobienie elegancji z lekkim fochem.
Stoi dumnie obok Mariana z Juniorem i zdaje się myśleć: „Panowie, mniej pozowania, więcej zwiedzania!”
Choć nieco naburmuszona, skradła serca przechodniów – zwłaszcza tych, którzy wiedzą, że prawdziwe wakacje zaczynają się od dobrej kawy i odpowiedniego outfitu.




